Prezydent USA Donald Trump może wkrótce stanąć przed presją podjęcia decyzji o ograniczeniu eksportu amerykańskiej ropy naftowej, który ostatnio osiągnął rekordowy poziom. Jeśli ten trend się utrzyma, może to doprowadzić do wzrostu cen benzyny, oleju napędowego i innych produktów ropopochodnych dla amerykańskich konsumentów.
Kraje na całym świecie ścigają się o zabezpieczenie dostaw ropy naftowej, które gwałtownie spadły z powodu zamknięcia przez Iran Cieśniny Ormuz dla tankowców z „wrogich krajów”, w tym z głównych producentów, takich jak Kuwejt, Arabia Saudyjska i Zjednoczone Emiraty Arabskie. Jednocześnie Marynarka Wojenna Stanów Zjednoczonych nałożyła blokadę na irańskie statki wychodzące z portów przez Cieśninę, choć jej skuteczność pozostaje przedmiotem debaty.
W telewizyjnym przemówieniu z 1 kwietnia Trump oświadczył: „Do krajów, które nie mogą zdobyć paliwa – z których wiele odmówiło udziału w operacji obalenia irańskiego reżimu, zmuszając nas do zrobienia tego samemu – mam propozycję: Po pierwsze, kupujcie ropę od Stanów Zjednoczonych Ameryki; mamy jej mnóstwo”.
Stany Zjednoczone są największym producentem ropy naftowej na świecie, osiągając 13,6 mln baryłek dziennie (bpd) w lutym, w porównaniu z Rosją, która zajmuje drugie miejsce z 9,9 mln bpd. Stany Zjednoczone są również największym konsumentem, rafinując 21,1 mln bpd gotowych produktów naftowych pod koniec kwietnia.
Liczba ta obejmuje około 2 mln baryłek gazu ziemnego dziennie, które nie są bezpośrednio wykorzystywane w tradycyjnym procesie rafinacji ropy naftowej. Po odjęciu tej kwoty pozostaje około 19,1 mln baryłek dziennie w porównaniu z krajową produkcją na poziomie 13,6 mln baryłek dziennie. Wyjaśnia to utrzymujące się uzależnienie Stanów Zjednoczonych od importu ropy naftowej, a lukę tę wypełnia import ropy naftowej oraz „zysk rafinacyjny” – wzrost wolumenu produktu po procesie rafinacji.
Według szacunków amerykańskiej Agencji Informacji Energetycznej (EIA) zyski z rafinacji stanowią około 6,3% całkowitego wkładu rafinerii, czyli około 1,2 mln baryłek dziennie.
Chociaż część amerykańskich produktów rafineryjnych, takich jak benzyna, olej napędowy i paliwo lotnicze, jest eksportowana, konsumpcja krajowa pozostaje największym segmentem. Uwolnienia ze Strategicznych Rezerw Ropy Naftowej (SPR) tymczasowo uczyniły ze Stanów Zjednoczonych eksportera netto ropy naftowej, ale wynikało to głównie z reeksportu części tych zasobów.
Jednakże zapasy te nie są nieograniczone, a ponadto istnieją ograniczenia techniczne i prawne dotyczące poziomów magazynowania SPR, co oznacza, że polityka ta nie może być stosowana w nieskończoność.
Amerykańskie prawo zezwala firmom naftowym na swobodną sprzedaż produktów na rynkach globalnych, co powoduje, że tankowce dopływają do amerykańskich portów, aby transportować ropę do Azji, gdzie ceny mogą być znacznie wyższe. Ta różnica cen wywiera dodatkową presję na wzrost cen krajowych w USA, co rodzi polityczne pytania o to, czy należy ograniczyć eksport, aby utrzymać wewnętrzną stabilność cen.
Problem ten wykracza poza kwestię ropy naftowej; Stany Zjednoczone są również największym na świecie eksporterem skroplonego gazu ziemnego (LNG), co powoduje podobne powiązanie cen krajowych z cenami na rynkach światowych.
Rynki energii stanęły w obliczu ogromnych zakłóceń spowodowanych wojną z Iranem i zamknięciem Cieśniny Ormuz, co zapoczątkowało globalny wyścig o zabezpieczenie dostaw. Niektóre kraje, takie jak Chiny i Tajlandia, uciekły się do prewencyjnego gromadzenia zapasów. Rodzi to pytania o to, czy inne kraje, w tym Stany Zjednoczone, mogłyby ograniczyć eksport, jeśli kryzys się utrzyma, zwłaszcza w obliczu rosnącej presji gospodarczej i niestabilności rynku.
Financial Times doniósł, że „Wielka Trójka” — General Motors, Ford i Stellantis — ujawniła w swoich wynikach za pierwszy kwartał, że rosnące koszty surowców w tym roku mogą stanowić obciążenie sięgające 5 miliardów dolarów (około 7,38 biliona wonów).
Wzrost ten przypisuje się rosnącemu napięciu wokół Cieśniny Ormuz w związku ze skutkami konfliktu na Bliskim Wschodzie, który zakłócił globalne łańcuchy dostaw i transportu, powodując wzrost cen kluczowych materiałów, takich jak aluminium, tworzywa sztuczne i farby.
Skok cen aluminium
Ceny aluminium na Londyńskiej Giełdzie Metali (LME) wzrosły aż o 16% od wybuchu wojny. W raporcie zauważono, że jeśli ten wzrost się utrzyma, może to zwiększyć koszt produkcji każdego pojazdu o 500–1500 dolarów. Aluminium jest podstawowym materiałem w przemyśle motoryzacyjnym, szeroko stosowanym w podwoziach, silnikach i drzwiach.
Bezpośredni wpływ na zyski przedsiębiorstw
Skutki tych nacisków są już widoczne w zyskach przedsiębiorstw:
* General Motors spodziewa się, że jego zysk operacyjny spadnie w tym roku nawet o 2 miliardy dolarów z powodu zawyżonych kosztów surowców. Prezes Mary Barra stwierdziła: „Koszty wzrosły z powodu wojny i nie wiadomo, jak długo ta sytuacja się utrzyma”, dodając, że firma stara się zamortyzować szok, tnąc inne wydatki.
* Ford przewiduje, że koszty łańcucha dostaw wzrosną nawet o 2 miliardy dolarów.
* Stellantis ostrzegł, że w przyszłości obciążenie wyniesie około 1 miliarda euro.
Łączny szok cenowy surowców w tym sektorze szacuje się na 5 miliardów dolarów, co jest kwotą zbliżoną do strat wynikających z wysokich taryf celnych USA (ok. 6 miliardów dolarów).
Ryzyko przedłużającego się kryzysu
Głównym zmartwieniem jest możliwość wystąpienia długotrwałego kryzysu. O ile umowy o stałej cenie z dostawcami pomogły częściowo złagodzić krótkoterminowy szok, przedłużający się konflikt prawdopodobnie doprowadziłby do tego, że wzrost cen surowców znalazłby swoje odzwierciedlenie w całości w kosztach produkcji. Ponadto, dostawcy coraz częściej będą dążyć do renegocjacji cen.
Dodatkowa presja ze strony sektora energetycznego i układów scalonych
Oprócz aluminium, wysokie ceny ropy naftowej i niedobór nafty – surowca do produkcji tworzyw sztucznych – to główne czynniki presji. Narasta presja cenowa na komponenty samochodowe, takie jak tworzywa sztuczne, opony i materiały wykończeniowe. Co więcej, ponieważ firmy produkujące półprzewodniki koncentrują się na wysokowydajnych układach AI, a nie na układach scalonych do samochodów, rosną ceny pamięci (DRAM), co dodatkowo obciąża koszty.
Potencjalne konsekwencje dla konsumentów
Obserwatorzy branży uważają, że te zmiany ostatecznie doprowadzą do wzrostu cen samochodów dla konsumentów. Eksperci zauważyli: „Jeśli wojna będzie trwała długo, podwyżki cen będą nieuniknione”, dodając, że „jeśli firmy jednocześnie podniosą ceny, mogą utrzymać swój udział w rynku, ale obciążenie konsumentów znacznie wzrośnie”.
Bitcoin otworzył poniedziałkową sesję na poziomie 78 543,43 USD, co oznacza spadek o 0,1% w porównaniu z niedzielnym otwarciem na poziomie 78 656,73 USD. Do godziny 7:30 czasu wschodniego cena wzrosła do 78 951,96 USD.
Ethereum otworzyło się na poziomie 2322,49 USD, co stanowi wzrost o 0,3% w porównaniu z niedzielnym otwarciem na poziomie 2316,21 USD, a o tej samej porze dziś rano ustabilizowało się na poziomie 2336,98 USD.
Bitcoin doświadczył krótkotrwałego wzrostu powyżej poziomu 80 000 dolarów, po czym powrócił do poziomu 78 000 dolarów, który utrzymuje się od dłuższego czasu. Waluta nie przebiła się powyżej tego poziomu od 31 stycznia.
Silna miesięczna wydajność pomimo zmienności
Bitcoin wzrósł o ponad 17% w ciągu ostatniego miesiąca, a Ethereum o ponad 13% w tym samym okresie. Oba aktywa wykazały się odpornością w czasie trwającego konfliktu między Stanami Zjednoczonymi a Iranem.
W miarę jak ustawodawstwo związane z kryptowalutami trafia do Senatu USA, a potencjalna deeskalacja na Bliskim Wschodzie staje się coraz wyraźniejsza, można się spodziewać, że zainteresowanie inwestorów będzie nadal wspierać ceny aktywów cyfrowych w nadchodzących tygodniach i miesiącach.
Wydajność Bitcoina
Cena dziś rano wykazała niewielki spadek o 0,1% w porównaniu z niedzielnym otwarciem. Oto spojrzenie na jej zachowanie w różnych okresach:
* Tydzień temu: -0,01%
* Miesiąc temu: +17,3%
* Rok temu: -18,1%
Bitcoin osiągnął swój rekordowy poziom 126 198,07 USD 6 października 2025 r., a jego historyczne minimum wyniosło 0,04865 USD 14 lipca 2010 r.
Wydajność Ethereum
Cena wzrosła o 0,3% w porównaniu z niedzielnym otwarciem. Oto jej wyniki:
* Tydzień temu: -2%
* Miesiąc temu: +13,1%
* Rok temu: +26,7%
Ethereum osiągnęło swój historyczny szczyt na poziomie 4953,73 USD 24 sierpnia 2025 r., a historyczne minimum na poziomie 0,4209 USD 21 października 2015 r.
Jak działa Bitcoin
Bitcoin to rodzaj kryptowaluty – waluty cyfrowej, która istnieje wyłącznie w formie elektronicznej i funkcjonuje bez nadzoru rządowego ani bankowego. W przeciwieństwie do tradycyjnych walut, takich jak dolar amerykański czy euro, Bitcoin nie posiada fizycznej formy i nie jest emitowany przez żadną oficjalną instytucję.
Opiera się na publicznym rejestrze cyfrowym, używanym do weryfikacji transakcji i rejestrowania własności, znanym jako Blockchain. System ten jest globalnie rozproszony i zdecentralizowany, działający w rozległej sieci serwerów na całym świecie.
Decentralizacja jest kluczowym elementem kryptowalut, umożliwiającym dokonywanie bezpośrednich transakcji peer-to-peer bez pośrednictwa banku, co zwiększa bezpieczeństwo i ogranicza ryzyko manipulacji.
Jak kupić Bitcoina w 2026 roku
Istnieje kilka sposobów na zakup Bitcoinów, w tym giełdy kryptowalut, aplikacje fintech lub tradycyjne firmy maklerskie, które oferują ekspozycję za pośrednictwem funduszy ETF opartych na Bitcoinach.
Przed zakupem powinieneś określić swój cel: czy chcesz fizycznie posiadać walutę ze swoimi własnymi kluczami prywatnymi, czy też wolisz ujawniać jej cenę w ramach regulowanego i łatwego w obsłudze systemu?
Niezależnie od metody, należy pamiętać, że Bitcoin pozostaje aktywem wysokiego ryzyka i o wysokiej zmienności w porównaniu z wieloma innymi inwestycjami. Ceny mogą gwałtownie rosnąć lub spadać, często bez ostrzeżenia.
Wykresy cen Bitcoina i Ethereum pozwalają zobaczyć, jak zmieniała się ich wartość na przestrzeni czasu, zarówno dla nowych, jak i doświadczonych inwestorów, wyraźnie ilustrując naturę tych cyfrowych aktywów.
Ceny ropy wzrosły w poniedziałek o ponad 3% po tym, jak Iran doniósł o ataku na amerykański okręt wojenny, zmuszając go do wycofania się z Cieśniny Ormuz. Stany Zjednoczone zaprzeczyły, jakoby doszło do ataku, jednak sprzeczne doniesienia wywołały nową zmienność na rynkach energii.
Kontrakty terminowe na ropę Brent wzrosły o 3,64 USD, czyli 3,4%, osiągając 111,81 USD za baryłkę do godziny 11:24 GMT, odrabiając stratę 2,23 USD z piątku. Podobnie, cena amerykańskiej ropy West Texas Intermediate (WTI) wzrosła o 3,40 USD, czyli 3,3%, do 105,34 USD za baryłkę, odrabiając stratę 3,13 USD w poprzedniej sesji.
Sprzeczne doniesienia w Cieśninie
Irańska agencja prasowa Fars, powołując się na lokalne źródła, poinformowała, że siły irańskie zaatakowały amerykański okręt wojenny, który zamierzał przepłynąć przez Cieśninę, skutecznie zmuszając go do zawrócenia. Jednak Centralne Dowództwo USA (CENTCOM) jednoznacznie zaprzeczyło, jakoby w poniedziałek zaatakowano jakiekolwiek okręty marynarki wojennej USA.
Pomimo sprzecznych informacji, ceny pozostały wysokie, ponieważ utrzymują się zakłócenia w dostawach. Giovanni Staunovo, analityk UBS, zauważył: „Trajektoria cen pozostaje przechylona w górę, dopóki przepływ ropy przez Cieśninę będzie ograniczony”.
Stanowisko geopolityczne i militarne
* Inicjatywa Pomocy USA: Prezydent Donald Trump ogłosił, że Stany Zjednoczone podejmą działania mające na celu pomoc statkom utkniętym w Cieśninie Ormuz. Jednak bez porozumienia pokojowego i zniesienia ograniczeń w żegludze, ceny ropy utrzymują się powyżej 100 dolarów za baryłkę.
* Ostrzeżenie ze strony Iranu: Irańskie siły zbrojne wydały w poniedziałek stanowcze ostrzeżenie dla sił zbrojnych USA, stwierdzając, że „zareagują stanowczo” na każde zauważone zagrożenie.
* Impas dyplomatyczny: Podczas gdy administracja Trumpa uznała za priorytet zawarcie nowej umowy nuklearnej, Teheran stara się opóźnić rozmowy nuklearne do czasu zakończenia konfliktu, domagając się najpierw natychmiastowego zniesienia blokad morskich w Zatoce Perskiej.
Dodatkowe incydenty morskie
Brytyjskie Morskie Operacje Handlowe (UKMTO) poinformowało, że tankowiec został trafiony „nieznanymi pociskami” podczas tranzytu w pobliżu Fudżajry w Zjednoczonych Emiratach Arabskich w poniedziałek. Fakt ten dodatkowo uwypuklił wysokie ryzyko, z jakim obecnie boryka się żegluga handlowa w tym regionie.
OPEC+ Dostosowania produkcji
W niedzielę OPEC+ ogłosiło zwiększenie celów produkcyjnych o 188 000 baryłek dziennie (bpd) w czerwcu dla siedmiu swoich członków, co oznacza trzecią z rzędu miesięczną podwyżkę. Liczba ta jest zgodna z porozumieniem z maja, z wyłączeniem kwoty dla Zjednoczonych Emiratów Arabskich, które oficjalnie wycofały się z OPEC 1 maja.
Analitycy uważają, że wzrost produkcji może pozostać jedynie teoretyczny, dopóki wojna z Iranem będzie fizycznie utrudniać przepływ ropy naftowej z Zatoki Perskiej przez Cieśninę Ormuz.